Author: | Category: News |

Historia firmy TIMOCOM zaczyna się wczesnym rankiem na parkingu niemieckiego dyskontu spożywczego w Düsseldorfie. W tym tygodniu 1997 r. sprzedawane są komputery stacjonarne, które przedsiębiorca transportowy Jens Thiermann może wykorzystać w swoim projekcie informatycznym. Postawił sobie za cel stworzenie ogólnoeuropejskiej platformy do składania zleceń transportowych, za pomocą której spedytorzy i przewoźnicy będą mogli w krótkim czasie znaleźć ładunki, zmniejszyć liczbę pustych kilometrów, a tym samym lepiej wykorzystać swoje pojazdy.

TIMOCOM exhibition stand 2002

Od firmy rozpoczynającej działalność do lidera rynku europejskiego i międzynarodowej marki. Oto zdjęcie stoiska targowego TIMOCOM 2002 w Düsseldorfie

“Wszystko zaczęło się, gdy szukałem ogólnoeuropejskiej platformy do składania zleceń transportowych, aby zmniejszyć liczbę pustych przebiegów w mojej firmie transportowej. Nie mogłem jednak znaleźć takiego, który spełniałby moje wymagania” – wyjaśnia Thiermann. Wraz z partnerami biznesowymi Thiermann spędził miesiące, majstrując oprogramowanie dla własnej giełdy transportowej. W końcu nadszedł ten czas: założyciel firmy Timocom Soft- und Hardware GmbH nacisnął przycisk start i patrzył, jak świeżo uruchomiona giełda transportowa Truck & Cargo zapełnia się ofertami.

Teraz należało rozbudować sieć nowej giełdy transportowej i umożliwić logistyce przejście na technologię cyfrową, ponieważ nawet modemy były wtedy jeszcze nieznanym terytorium. “Było to uczucie absolutnej radości, ulgi, a jednocześnie zapowiedź wielkiej odpowiedzialności – mimo że wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, jak wszystko się rozwinie” – mówi Jens Thiermann, gdy dziś o tym myśli.

Wymierne korzyści napędzają Giełdę Frachtową

Giełda Frachtowa była tym, na co transport drogowy w Europie czekał od czasu wynalezienia faksu. Ponieważ przyniosło to wymierne korzyści. Jego przedsiębiorstwo zawdzięcza 80% oszczędności czasu w swoich procesach aplikacjom TIMOCOM”, mówi Wilhelm Dallmann, klient od samego początku firmy Dallmaco Speditionsges. mbH. W ciągu zaledwie kilku lat młoda firma TIMOCOM otworzyła oddziały w Polsce, Czechach i na Węgrzech, aby lepiej obsługiwać kluczowe rynki Europy Wschodniej, i przekroczyła próg 10 000 klientów.

Obecnie firma ma ponad 50 000 klientów i ponad 147 000 użytkowników systemów w 46 krajach europejskich. Każdego roku wykonują oni w systemie niewiarygodną liczbę 1,5 miliarda zapytań o ładunki. Już od dłuższego czasu TIMOCOM nie tylko inicjuje działalność, ale także pracuje nad cyfryzacją całego procesu transportowego.

“Nasza wizja to świat bez wyzwań logistycznych” – mówi Tim Thiermann. Najstarszy syn założyciela przejął kierownictwo w 2019 r. wraz z Sebastianem Lehnenem. Oznacza to, że firma informatyczna jest obecnie zarządzana przez drugie pokolenie. Nowi szefowie firmy postawili sobie za cel nie tylko kontynuowanie działalności firmy rodzinnej i giełdy transportowej, ale także uczynienie z niej największego i najbezpieczniejszego rynku w branży FreightTech. “Aby to osiągnąć, do 2030 r. zainwestujemy około 100 mln euro w same badania i rozwój” – wyjaśnia Tim Thiermann.

20% oszczędności CO2 dzięki aplikacjom cyfrowym

Jednym z obszarów inwestycji jest zrównoważony rozwój, który w ostatnich latach zyskał na znaczeniu we wszystkich sektorach. Aplikacje cyfrowe i giełdy transportowe odgrywają szczególną rolę w ograniczaniu emisji CO2 w logistyce. Jak wykazały badania, dzięki zastosowaniu aplikacji TIMOCOM można ograniczyć emisję CO2 o ponad 20 procent na każdy przejechany kilometr, a jednocześnie zwiększyć wykorzystanie floty o 30 procent.

Wkrótce klienci TIMOCOM będą mogli obliczyć swój własny ślad węglowy za pośrednictwem rynku. “Współpracując z młodą, innowacyjną firmą, pomagamy naszym klientom uwidocznić oszczędności CO2 w ich flotach” – mówi Tim Thiermann.

Potencjał drogowego transportu towarowego jest ogromny. Sektor transportu jest przecież największym emitentem CO2 w Europie, z czego jedna czwarta przypada na transport drogowy. Jednocześnie jedna na pięć ciężarówek jeździ pusta. Potrzeba efektywnego wykorzystania zasobów jest więc dziś równie aktualna jak w 1997 roku.